Między 2004 a 2013 rokiem trzykrotnie zwiększyła się liczba zachorowań na boreliozę. Zdaniem Rafała Reinfussa, wiceprezesa Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, wynika to ze wzrostu świadomości pacjentów, ale także środowiska lekarskiego. - Lekarze sami często przyznają, że niewiele wiedzą o tej chorobie. Patrząc na historię medycyny jest to zagadnienie świeże, bo w Polsce diagnozowana jest dopiero od późnych lat 80. XX wieku - wyjaśnił w Jedynce Rafał Reinfuss, wiceprezes Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę.
Równolegle ze świadomością rośnie liczba kleszczy w ogóle, a także kleszczy zakażonych. - Nie jest to już domena głębokich lasów i puszcz. Z zakażonymi kleszczami mamy do czynienia w parkach miejskich, na skwerach - podkreślił w "Sygnałach dnia".
Pierwszymi objawami boreliozy są stany grypopodobne: ból w okolicach kości i stawów oraz mięśniowe, osłabienie, stan podgorączkowy. U połowy pacjentów występuje rumień wędrujący. - Bardzo łatwo jest te objawy przeoczyć, zbagatelizować, uznać za zwykłe przeziębienie. Później zaczyna się problem diagnostyczny - zwrócił uwagę Reinfuss.
W dalszych fazach borelioza może przebiegać bezobjawowo, następnie pojawiają się ciężkie stany neurologiczne. Często latami pacjenci krążą od specjalisty do specjalisty, a nawet są hospitalizowani, a i tak nie otrzymują właściwej diagnozy. - Nie ma w tej chwili wśród stosowanych metod badania, które byłoby w stanie wykluczyć tę chorobę - podkreślił gość Jedynki.
W czym jest w stanie pomóc Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę? Jak znaleźć kompetentnego lekarza i otrzymać skuteczne leczenie? Czy boreliozę da się całkowicie wyleczyć? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą prowadził Krzysztof Grzesiowski.
"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!
(asz)
Uwaga borelioza! "Mamy duży problem z diagnostyką tej choroby" - Jedynka - polskieradio.pl