Polskie Radio

Rozmowa z Bronisławem Komorowskim

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2011 07:15
Obserwuj nas na Google News

Andrzej Żak: Witamy naszego gościa, którym jest pan prezydent Bronisław Komorowski.

Bronisław Komorowski: Ja również panów i państwa witam.

Andrzej Żak: Właściwie to my jesteśmy pana gośćmi, panie prezydencie.

Bronisław Komorowski: No, tak się jakoś złożyło, jest to chyba bardzo miła okoliczność. Witam wszystkich w Belwederze.

Grzegorz Ślubowski: Panie prezydencie,  już tak naprawdę godziny nas dzielą od przylotu do Warszawy  prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy. To oczywiście bardzo ważna wizyta, bardzo ważny gest, można powiedzieć, ale czy to jest tylko gest, czy możemy się spodziewać jakichś konkretów po tej wizycie?

Bronisław Komorowski: Chciałbym przypomnieć, że najpierw się spodziewamy przylotu wielu, wielu prezydentów europejskich, z Europy Centralnej. To będzie osiemnastu prezydentów, którzy będą tu, w Warszawie, rozmawiali wszyscy o doświadczeniach w zakresie drogi ku demokracji, którą to drogą idą w tej chwili, starają się iść inne kraje, inne państwa spoza obszaru Unii Europejskiej albo te kraje, które się starają dostać do Unii, albo które stanowią istotne sąsiedztwo. I dotyczy to zarówno Europy Wschodniej, rejonu Bałkanów, jak i Afryki Północnej. I to jest rzeczą rzeczywiście taką niezwykłą, że będziemy mogli rozmawiać o sprawach doświadczeń demokratycznych przydatnych dzisiaj w poszerzaniu obszaru demokracji na świecie, ale także w obecności prezydenta Stanów Zjednoczonych, kraju, który odgrywa ogromną rolę w polityce międzynarodowej i którego postawa wobec konkretnych problemów ma istotne znaczenie także z punktu widzenia poszerzania obszaru wolności, obszaru demokracji. Więc to jest rzeczywiście ciekawe zjawisko, po raz pierwszy będzie to miało miejsce. Powinniśmy mieć satysfakcję, że to jest wizyta wspólna w tym samym czasie przy okazji debaty o demokracji i prezydentów europejskich, i prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Oczywiście będzie także aspekt bilateralny, polsko–amerykański, o który panowie pytają. Będziemy rozmawiali na tematy ważne z punktu widzenia dzisiejszego dnia i przyszłości relacji polsko–amerykańskich. Z tych konkretów, o które panowie pytają, na pewno się pojawią sprawy przecież związane z polską prezydencją w Unii Europejskiej, która zaczyna się 1 lipca, a która będzie okazją na polskie działania na rzecz nie tylko pogłębienia integracji europejskich, ale także nadawania pewnego kształtu tej integracji, tak, aby np. wzmacniać, a nie osłabiać siłę więzów transatlantyckich łączących całą Europę ze Stanami Zjednoczonymi. Innymi słowy Polska może i powinna odgrywać istotną rolę w integrowaniu się całego świata zachodniego.

Z innych spraw, które pewnie będą przedmiotem rozmowy, no to są sprawy takie typowe związane... polsko–amerykańskim obszarze bezpieczeństwa. Ale chciałbym zwrócić uwagę, że jest chyba odpowiedni czas, żeby nadrobić to, co było do tej pory niewystarczająco rozwinięte, bo mamy relacje polityczne, relacje w obszarze bezpieczeństwa, ze Stanami Zjednoczonymi dobrze rozwinięte, natomiast niewątpliwie nie jest wykorzystywany potencjał współpracy gospodarczej w pełni, brakuje tej tkanki ścisłego związku obu gospodarek, co może być korzystne i dla Stanów Zjednoczonych, i dla Polski. Stany Zjednoczone szykują się do ofensywy w zakresie eksportu amerykańskich technologii, amerykańskich towarów. Polska może być jedną z bram do ważnego rynku europejskiego.

Grzegorz Ślubowski: Panie prezydencie,  jak się czyta polskie i nie tylko polskie gazety, to można odnieść wrażenie, że takim tematem numer jeden, który się pojawia, to jest sprawa gazu łupkowego. To jest nowy temat. Ja wiem, że to jest głównie w gestii rządu rozmowy na tematy gospodarcze, no ale jak pan będzie rozmawiał z prezydentem Obamą, będzie ten temat poruszony?

Bronisław Komorowski: Wie pan, nie zgadzam się, nie zgadzam się. To głównie jest problem biznesu, a nie żadnej administracji. I niech tak będzie, że niech to będzie dobry biznes, a nie decyzje polityczne.

Andrzej Żak: Ale też bezpieczeństwo, bezpieczeństwo energetyczne.

Bronisław Komorowski: Tak, i z tego punktu widzenia rolą obu administracji – amerykańskiej i polskiej – jest dbanie o to, aby ten dobry biznes mógł się rozwijać z uwzględnieniem zarówno potrzeb natury... wynikających z bezpieczeństwa energetycznego, ale wydaje się, że również z punktu widzenia obaw innych krajów, innych instytucji, które mogą widzieć w tym zagrożenie dla swoich własnych interesów. Więc to, co może być elementem współpracy administracji polskiej i amerykańskiej, no to dbanie o to, aby tzw. czarny piar, jeśli chodzi o ewentualną eksploatację złóż gazu łupkowego, nie utrudnił ewentualnych – podkreślam słowo ewentualnych – inwestycji.

To jest także pilnowanie tego, aby przypadkiem kraje, które nie są tak bardzo zainteresowane uzyskaniem nowych źródeł energii, w tym wypadku nowych źródeł gazu, nie wprowadziły rozwiązań na terenie całej Unii Europejskiej, które nam by potencjalnie utrudniły korzystanie z tych zasobów. Ale pamiętajmy o tym, że na razie wykonano w Polsce 7 odwiertów, nie znamy jeszcze, do jesieni nie będziemy znali wyników tych badań. Na razie sygnały są zachęcające, ale radzę nie dzielić skóry na niedźwiedziu.

Grzegorz Ślubowski: Panie prezydencie,  a to właśnie, tak jak pan mówi, nie jest tak, że tutaj będziemy się starali zacieśniać tę współpracę w dziedzinie energetycznej akurat w tej branży, to pogorszy nasze stosunki z Rosją? Czy to nie jest tak, że tutaj jakby to nie jest gra o sumie zerowej, że Rosjanie mogą poczuć się w tym momencie, że tracą swoje wpływy, swoje możliwości przekazywania energii do Europy?

Bronisław Komorowski: Dlatego, jeszcze raz mówię, trzeba pilnować, żeby to był dobry biznes, a nie tylko polityka, bo jeżeli jest to dobry biznes, to się broni sam. Nikt nie jest w stanie zahamować, zatrzymać jakichś inwestycji, przedsięwzięć, za którymi stoi perspektywa zysku, a nie perspektywa jakichś rozstrzygnięć o charakterze czysto politycznym. I Polska, i Stany Zjednoczone mają pragmatyczny stosunek do Rosji. Chcemy współpracy, chcemy szukać obszarów, nowych obszarów współpracy, ale jednocześnie staramy się nie ulegać, powiedziałbym, jakiejś euforii i dostrzegać także mankamenty sytuacji. Gaz łupkowy, jeśli on będzie dostępny, bo tego jeszcze naprawdę nie wiemy, może być oczywiście obiektem zarówno zainteresowania negatywnego, jak i pozytywnego ze strony sąsiadów, ale wydaje mi się, że energetyka mimo wszystko zbliża kraje, także zbliża sąsiadów.

Andrzej Żak: Tak, ale skoro mówimy o bezpieczeństwie i bezpieczeństwie energetycznym, ale bezpieczeństwie w ogóle, to mówmy też o współpracy wojskowej, bo sąsiedzi, o których pan wspomniał, mają tutaj wiele do powiedzenia. Myślę tu i o bazie amerykańskiej, gdzie będą stacjonowały samoloty, mówię tu o rakietach SM–3, mówię tu w ogóle o żołnierzach amerykańskich, którzy pojawią się na polskiej ziemi. Czy współpraca wojskowa też będzie dzisiaj tematem tych rozmów?

Bronisław Komorowski: Na pewno tak. Ja osobiście uważam, że warte jest podsumowywania, ale i ciągłego przypominania, są ustalenia szczytu w Lizbonie, szczytu NATO, gdzie miałem okazję także i widzieć się z prezydentem Obamą, i słyszeć także właśnie bardzo podobnie brzmiące głosy, głos i amerykański, i polski w kwestii przyszłości Sojuszu. Wspomniał pan o systemie obrony przeciwrakietowej – dla Polski jest bardzo ważne potwierdzenie przez Stany Zjednoczone woli wykonania przyjętych uzgodnień, że powstaje system ogólnonatowski, nie tylko amerykańska tarcza antyrakietowa w Polsce, ale powstaje system ogólnonatowski, który z punktu widzenia potrzeb obronnych Polski jest o wiele adekwatniejszy i bardziej jest przystosowany do realnych polskich potrzeb i polskich możliwości. Taka baza ma powstać w 2018 roku i bardzo ważne są potwierdzenia w tym zakresie, podobnie jak wykonanie umowy, która jest finalizowana w tej chwili na poziomie rządu, umowy o stacjonowaniu w Polsce niewielkiego komponentu zdolnego do zarządzania samolotami transportowymi i wielozadaniowymi, które ewentualnie miałyby uczestniczyć w różnego rodzaju operacjach związanych z NATO, związanych także z ćwiczeniami w Polsce, istotne z punktu widzenia budowania tkanki współpracy wojskowej polsko–amerykańskiej.

Andrzej Żak: Rozumiem, że te potwierdzenia również w wystąpieniach obu panów – pana i pana prezydenta Obamy – się pojawią.

Bronisław Komorowski: Jestem przekonany, że to będzie na pewno tematem rozmów. Ja oczywiście jestem... Polska jest zainteresowana, jak powiedziałem, potwierdzeniami tych istniejących uzgodnień i wykonaniem umowy, a wydaje mi się, że i Stany Zjednoczone są zainteresowane podtrzymaniem  więzów w obszarze bezpieczeństwa z Polską, która wyrasta na liczący się kraj europejski.

Andrzej Żak: Skoro mówimy o sąsiadach, pewnie wspólna deklaracja w sprawie Białorusi się pojawi.

Bronisław Komorowski: No, trudno mówić o demokracji, o drodze do demokracji i o tym, jak to się przenosi na nasze doświadczenia, na sąsiedztwo Unii Europejskiej i w Afryce, i w Europie Wschodniej, nie mówiąc o Białorusi, tym bardziej że jednym z elementów także priorytetu polskiego w czasie prezydencji europejskiej będzie polityka wschodnia Unii Europejskiej i Partnerstwo Wschodnie, a ono jest adresowane m.in. do Białorusi, gdzie można obserwować, i my to obserwujemy z rosnącym zaniepokojeniem, tendencje odwrotu od demokratycznych zmian, raczej powrotu do różnych form autorytarnego zarządzania krajem, a więc Białoruś musi być postrzegana jako obszar ważnego wyzwania i dla Polski, i dla Stanów Zjednoczonych, i dla całej Unii Europejskiej. Warto pamiętać, że w wielu przypadkach tutaj prowadzimy równoległe działania wspierające środowiska opozycji demokratycznej na Białorusi i budujące wspólnie tkankę, że tak powiem, prodemokratycznie myślącej części Białorusi i społeczeństwa białoruskiego.

Andrzej Żak: Tu nie mamy kłopotów w ocenie, chyba wszyscy jesteśmy z tym zgodni, natomiast na pewno kłopotliwym dla nas jest czy są kłopotliwe relacje polsko–litewskie.

Bronisław Komorowski: No, nie sądzę, żeby te tematy były omawiane zarówno na szczycie, jak i były omawiane z prezydentem Stanów Zjednoczonych. To są kwestie istotne z punktu widzenia relacji między dwoma krajami, które są razem w Unii Europejskiej i razem  w NATO, razem mamy wspólny kawałek historii, mamy także i kłopoty, ale to nie jest okazja. Na pewno takim swoistym poligonem docenianym w demokracji, poligonem demokratyzacji, docenianym przez cały świat zachodni – i Stany Zjednoczone i Unię Europejską w całości i Polskę w tym również – no to jest Mołdowa. Tam jest wielka szansa na uczynienie sukcesu demokracji w Mołdowie, uczynienie pewną taką dźwignią do kontynuowania procesów demokratyzacyjnych w całym regionie. Sukces demokracji w Mołdowie, który jest w zasięgu naszych możliwości, w moim przekonaniu może istotnie wpłynąć na bieg procesów w tej części Europy.

Grzegorz Ślubowski: Panie prezydencie,  my się pytamy oczywiście o pana rozmowę z prezydentem Barackiem Obamą, no bo to – tak zakładamy – wszystkich bardzo interesuje. No i temat, który powraca od wielu, wielu lat  – sprawa wiz. Będzie pan rozmawiał o wizach amerykańskich z prezydentem?

Bronisław Komorowski: Wie pan, ja już rozmawiałem w Waszyngtonie w czasie mojej wizyty grudniowej...

Grzegorz Ślubowski: I deklaracja padła.

Bronisław Komorowski: I uzyskałem coś, czego jeszcze nie udało się wcześniej uzyskać, to znaczy jednoznaczną deklarację pana prezydenta Obamy, że do końca jego kadencja zostanie sprawa wiz rozwiązana. I oczywiście państwo polskie jest skłonne uczestniczyć... udzielać pewnego wsparcia, jeśli chodzi także o budowanie  systemu zabezpieczeń, ewidencji w ruchu granicznym, ale jestem przekonany, że to administracja amerykańska dzisiaj myśli o tym, jak wykonać ważną i publicznie wygłoszoną deklarację w tej kwestii pana prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Andrzej Żak: Amerykańskiego prezydenta, ale przecież też w Polsce będzie szczyt państw Europy Środkowej i Wschodniej, ale nie wszyscy prezydenci przyjadą do Polski. Wiemy o tym, że nie będzie prezydenta Serbii.

Grzegorz Ślubowski: I Rumunii.

Bronisław Komorowski: To jest oczywiście... Powiem tak – ten szczyt jest tak, mówiąc tak trochę bardziej sportowo, obsadzony przez bardzo wyjątkowo liczną ekipę prezydentów w tej części Europy, co samo w sobie budzi oczywiście... daje satysfakcję, ale ważniejsze jest to, że będziemy mogli razem rozmawiać o problemach demokracji, naszych doświadczeniach z drogi ku demokracji przydatnych w budowie lepszego świata dzisiaj. I oczywiście niektórzy prezydenci z różnych powodów nie wezmą udziału w tym wydarzeniu. Do takiej kategorii należy także prezydent Serbii, który po prostu jest prezydentem kraju nie uznającym Kosowa. No więc rzeczywiście jest to pewna trudność. My to rozumiemy i nie robimy z tego wielkiej sprawy, aczkolwiek byłoby dobrze, gdyby skorzystano z okazji potwierdzenia, że pomimo różnic o demokracji potrafimy rozmawiać razem, jeśli chcemy zachować wiarygodność w deklaracjach o woli budowania ładu demokratycznego, np. także na Bałkanach.

Andrzej Żak: Panie prezydencie,  czekamy na efekty tego szczytu, szczytu państw Europy Środkowej i Wschodniej. Czekamy również na przyjazd pana prezydenta Obamy, na spotkanie, na to, co będzie efektem tych spotkań. Państwu przypomnę – naszym gościem... a właściwie to my gościliśmy u pana prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dziękujemy za rozmowę, dziękujemy słuchaczom Programu 1 i widzom TVP HD.

Bronisław Komorowski: I ja dziękuję panom i dziękuję państwu, wszystkim widzom i słuchaczom, dziękuję za obecność w Belwederze. Dzień się zaczyna dobrze...

Andrzej Żak: Intensywny dzień.

Bronisław Komorowski: ...bo zaczyna się od spotkania z państwem. A potem będzie coraz bardziej ciekawie i ciekawie. Mam nadzieję, że będą to dwa dni ważne z punktu widzenia budowania pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Grzegorz Ślubowski: Dziękujemy.

Andrzej Żak: Dziękujemy, miłego dnia.

Bronisław Komorowski: Dziękuję bardzo.

(J.M.)