Indila w jednym z wywiadów wspomniała, że muzyka nie zna barier ani granic. Z pewnością w tym przekonaniu utrzymują ją jej korzenie i tradycje rodzinne. Artystka urodziła się w Paryżu, jest Francuską, ale w jej żyłach płynie krew algierska, hinduska, kambodżańska i egipska. Młoda debiutantka wyrastała w tej multikulturowości.
- Zdecydowanie określam się dzieckiem świata - przyznaje w "Muzycznej Jedynce". - Miały na mnie wpływ wszystkie te wielokulturowe elementy i członkowie rodziny, którzy pochodzą z różnych regionów świata i różnych kultur.
Piosenkarka podkreśla, że tworząc miała szczęście, że mogła "obrócić głowę w inną stronę", patrzeć tam i czerpać z wielu muzycznych światów. Właśnie dzięki temu powstał jej debiutancki album "Mini World", którego wydanie poprzedzał singiel "Dernière danse", który osiągnął pierwsze miejsce na francuskiej liście przebojów.
- Jeśli wierzyć temu, co mówią odbiorcy mojej płyt, to różnorodność jest słyszalna w moim głosie, który nie jest zwrócony w jednym kierunku, nie mieści się w jednym stylu muzycznym, wciąż zakręca, szuka swojej drogi - mówi Indila w rozmowie z Izą Żukowską. - Tę multikulturowość słychać też w wyborze piosenek, które znalazły się na tym albumie.
Płyta "Mini World" powstawała trzy lata. Artystka szukała swego stylu muzycznego, takiego, który nie dałby się zaklasyfikować. Chce unikać zaszufladkowania, dlatego na debiutanckim albumie łączy stare, nostalgiczne melodie z nowoczesnymi rytmami.
Zapraszamy do wysłuchania całego wywiadu Izy Żukowskiej z Indilą.
"Muzyczna Jedynka" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 13.00 a 15.00. Zapraszamy!
(pj/tj/asz)
Indila: nie chcę, by moja muzyka została zaszufladkowana - Jedynka - polskieradio.pl