- Kiedyś alkoholizm nie był traktowany jak choroba. Mówiło się o pijaństwie, a to - prędzej czy później - kończyło się śmiercią. Czasem więzieniem, które bywało jedynie przystankiem - opowiada gość Rafała Porzezińskiego. Trwanie w nałogu postrzegane było jako nawyk i brak silnej woli - Felek od ojca usłyszał, że pewnie "nie chce przestać pić" - a teoria ta niosła uzależnionemu rosnący brak wiary w siebie. - Tym, co naprawdę przyprowadziło mnie do szukania wyjścia nie było ani więzienie, ani wariatkowo. To była pogarda - podkreśla Felek.
Droga do trzeźwości była długa i bolesna, wypełniona pytaniami o własne człowieczeństwo. - Wielu ludzi przestaje pić, doprowadza do ładu ciało, ale nie potrafi żyć. Istotą jest choroba duszy - mówi w audycji "Ocaleni".
Dziś Felek jest osobą pełną ciepła, dobra i pokoju. Świadkiem nadziei na odzyskanie wolności, człowiekiem, który pomógł setkom osób wrócić do trzeźwego życia. Jest także założycielem polskiej wspólnoty Anonimowych Depresantów i prowadzącym warsztaty rozwoju duchowego w oparciu o 12 kroków AA.
Jaką naukę swego trudnego życia ceni najbardziej i czego jeszcze szuka? Całe świadectwo Felka w nagraniu audycji.
Tytuł audycji: Ocaleni (z cyklu Twarzą w twarz)
Prowadzi: Rafał Porzeziński
Data emisji: 8.03.2016
Godzina emisji: 23.07
asz/gs
Felek. Człowiek, który powinien nie żyć - Jedynka - polskieradio.pl