Po wielomiesięcznych przepychankach saga dotycząca przejęcia Twittera przez Elona Muska w końcu dobiegła końca. Musk wszedł do siedzimy swojej nowej firmy z umywalką w dłoniach i słowami "niech to zapadanie" na ustach. Miliarder rozpoczął swoje rządy w serwisie społecznościowym od odważnych i brutalnych posunięć.
Przejęcie Twittera rozpoczał od zwolnienia kluczowych postaci i dyrektorów. Z serwisem już pożegnali się: Parag Agrawal (dyrektor generalny), Ned Segal (dyrektor finansowy), a także Vijaya Gadde kierująca zespołem ds. polityki prawnej i bezpieczeństwa. Co ciekawe to właśnie Parag Agrawal zdecydował o permanentnym banie na Twitterze dla Donalda Trumpa. Elon Musk zasugerował, że były prezydent USA teraz na ten portal społecznościowy powróci.
mk