O kulisach powstania nowych odcinków serialu Mike White opowiedział w wywiadzie dla The Hollywood Reporter. Wyjawił m.in., że pomysł na fabułę 3. sezonu jest efektem halucynacji jakich doznał wskutek przyjmowania leków na zapalenie oskrzeli.
Zachorowałem na zapalenie oskrzeli. Podłączyli mnie do nebulizatora. To było tak, jakbym palił crack — nie żebym palił crack. Przez dwa dni nie spałem. Leżałem po prostu w szpitalnym łóżku (w Chiang Mai), próbując myśleć o tym, co to za show, i to do mnie dotarło.
Następnego ranka zobaczyłem Mike’a i powiedział mi o swoich halucynacjach. To w zasadzie to, co nakręciliśmy - dodał David Bernad, producent serii.
White zdradził też, że początkowo chciał, żeby 3. sezon rozgrywał się w Japonii.
Początkowo chciałem kręcić w Japonii. Byłem w Tajlandii, kiedy mój tata i ja odpadliśmy z "The Amazing Race" — dwa tygodnie w stacji eliminacyjnej ze wszystkimi tymi innymi zawziętymi uczestnikami reality show, pomyślałem sobie: "Nigdy więcej nie chcę tu wracać". Ale HBO naprawdę naciskało, ponieważ Tajlandia miała dobre ulgi podatkowe. Jako artysta, twoja odruchowa reakcja brzmi: "Nie zrobię tego!".
Wątpliwości miał też co do tego, czy obsadzić w serialu Lalisę Manobal z girlsbandu Blackpink.
Jej przesłuchanie było niesamowite. A Lisa jest taka miła i nieskomplikowana, ale nadal nie chciałam jej obsadzać. Po prostu przyzwyczaiłam się do tego, że nie skupia się na nas tyle uwagi, nie potrzebujemy jej. Ale chciałam wyrazić jakoś nasz szacunek do Tajlandii. A ona jest tam jak Taylor Swift i księżna Diana w jednym.
Finałowy odcinek 3. sezonu "Białego Lotosu" będzie miał premierę już 7 kwietnia.
mo