16 stycznia na Netflixie pojawi się "Łup". Akcja thrillera rozgrywa się w słonecznym Miami. Grupa doświadczonych policjantów podczas rutynowego przeszukania opuszczonej kryjówki natrafia na ukryte 20 milionów dolarów w gotówce – ogromną sumę, która nie powinna znaleźć się w ich rękach. Początkowa ekscytacja szybko przekształca się w narastające napięcie, gdy funkcjonariusze zaczynają zastanawiać się, czy powinni zgłosić znalezisko przełożonym, czy skorzystać z okazji i przywłaszczyć pieniądze. Gdy informacja o znalezisku wychodzi poza wąskie grono, sytuacja wymyka się spod kontroli, a każda kolejna decyzja niesie konsekwencje.
O tym, jak bohaterowie mierzą się z presją i moralnymi dylematami w filmie mówią sami aktorzy:
W Miami policja musi policzyć pieniądze na miejscu, żeby upewnić się, że nie dochodzi do oszustw. Prawdopodobnie należą one do bardzo niebezpiecznych ludzi, którzy w każdej chwili mogą po nie przyjść. Trzeba szybko myśleć o obronie swojej pozycji – mówi Matt Damon.
To rodzi pytanie: co robisz, gdy stajesz twarzą w twarz z tak ogromną pokusą – wzięcia tych pieniędzy dla siebie? Co to w praktyce oznacza? Jak to jest zobaczyć to z bliska? I w końcu – komu naprawdę możesz zaufać? – dodaje Ben Affleck.
Obok Damona i Afflecka w produkcji Netflixa występują Steven Yeun, Teyana Taylor, Sasha Calle, Catalina Sandino Moreno, Scott Adkins oraz Kyle Chandler. Reżyserem Łupu jest Joe Carnahan.
mo, mat.prasowe