Kiedy w 2014 roku na ekrany trafiło "Co robimy w ukryciu", niewielu spodziewało się, że nowozelandzka komedia o grupie wampirów mieszkających razem na przedmieściach Wellington stanie się światowym fenomenem. Film Jemaine’a Clementa i Taiki Waititiego zdobył status dzieła kultowego, a jego absurdalny humor podbiły serca widzów na całym świecie.
Niedługo po premierze twórcy zapowiedzieli sequel zatytułowany "We're Wolves", który miał opowiadać o rywalizującej z wampirami grupie wilkołaków. Projekt przez lata pozostawał jednak w zawieszeniu. Sam Waititi żartował kiedyś, że jest to film, który on i Clement "udają, że robią".
Teraz sytuacja wreszcie się zmieniła. W rozmowie z serwisem Collider Jemaine Clement potwierdził, że scenariusz powstaje. Nowy film ponownie skupi się na bohaterach dowodzonych przez Antona, w którego wcielił się Rhys Darby. Twórcy nie podjęli jeszcze decyzji, czy "We're Wolves" zostanie nakręcone w podobny sposób jak pierwszy film. Oryginalne "Co robimy w ukryciu" opierało się niemal w całości na improwizowanych dialogach, podczas gdy serialowa wersja była znacznie bardziej oparta na scenariuszu. Clement przyznaje, że obie metody mają swoje zalety i obecnie trwają dyskusje nad ostatecznym kształtem produkcji.
mo