Logo Polskiego Radia
IAR
Klaudia Hatała 22.07.2010

Organizatorzy kolonii oszczędzają, a dzieci się topią

Zgodnie z przepisami kolonie powinny mieć dodatkowo swoich ratowników.

"Polska The Times" pisze o problemach z ratownikami, jakie mają zorganizowane grupy, wypoczywające nad wodą. Nadmorskie gminy lub inne instytucje opiekujące się plażami organizują kąpieliska i opłacają ratowników, aby strzegli bezpieczeństwa plażowiczów.

Jednak zgodnie z przepisami kolonie powinny mieć dodatkowo swoich ratowników, którzy pilnują dzieci wchodzących do wody. Dziennik pisze, że mogą to być WOPR-owcy stacjonujący na plażach, ale organizatorzy kolonii muszą im za to dodatkowo płacić, na czym często oszczędzają. Z tego powodu rezygnują z opieki ratowników i często ryzykują, kąpiąc się na plażach niestrzeżonych. Gazeta podkreśla, że jest to niebezpieczne, a w tym sezonie nie ma praktycznie dnia, aby ktoś nie utonął w Bałtyku.

Jarosław Radtke, prezes WOPR w powiecie puckim, w rozmowie z gazetą skarży się, że kolonie które przyjeżdżają nad morze z całej Polski notorycznie nie chcą płacić za profesjonalnego ratownika. Więcej o sprawie w dzienniku "Polska The Times".

kh