Logo Polskiego Radia
Czwórka
Marek Dziadukiewicz 21.09.2011

Maor Melikson zagra dla Polski?

Jak informuje oficjalna strona Polskiego Związku Piłki Nożnej, Izraelczyk występujący w Wiśle Kraków, Maor Melikson, wyraził chęć gry w reprezentacji Polski.
Maor MeliksonMaor Melikson fot. Wisła Kraków/Maks Michalczak

Informację potwierdza także sam prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato: "Maor w rozmowie ze mną wyraził zdecydowaną chęć gry dla Polski. Myślę, że powołanie go do pierwszej reprezentacji to tylko kwestia czasu". 27-letni Izraelczyk gotowy jest na występy w polskiej reprezentacji, bo.. czuje się niedoceniany w Izraelu.

Melikson trafił do Wisły Kraków w zimowym oknie transferowym. Piłkarz szybko został jedną z największych gwiazd Ekstraklasy i czołowym zawodnikiem "Białej Gwiazdy". Do tej pory jednak nigdy nie powiedział, że jest zainteresowany grą dla reprezentacji Polski. Co więcej, rozegrał dwa towarzyskie mecze w barwach Izraela, strzelając dwa gole. Mówił również, że decyzję o grze dla Izraela "podjął już dawno temu". Ponieważ jego matka jest Polką, a występy w towarzyskich meczach nie stanowią przeszkody w zmianie barw reprezentacyjnych, wszystko jest możliwe.

Co o całej sprawie sądzi selekcjoner, Franciszek Smuda? "On sam decyduje o sobie, ja się nie wypowiadam. Po jednej rozmowie z nim doszedłem do wniosku, że to on musi podjąć decyzję. Na razie jego decyzji nie było, nie ma żadnego powołania, nie ma żadnego tego..." - mówił Smuda w rozmowie z dziennikarzami Orange Sport. - "To jest Polak i może w każdej chwili zagrać dla nas" - dodał.

Po Obraniaku, Boenischu, Polanskim, Matuszczyku i Perquisie to kolejny zawdnik wychowany poza granicami Polski, gotowy do gry z orzełkiem na piersi podczas polsko-ukraińskiego Euro. Czy rzeczywiście powoływanie tylu "zagranicznych piłkarzy" jest konieczne? Ilu z nich wyraziłby chęć gry dla Polski gdyby nie Euro 2012? Czy naprawdę piłkarska reprezentacja Polski nie może składać się z rodzimych zawodników? Naturalizowanie piłkarzy nie jest wyjściem z sytuacji. Naturalizacja to droga na skróty i co najwyżej doraźne rozwiązanie. Dobitnie pokazały to chociażby przykłady Olisadebe, czy Rogera. My mamy nadzieję, że w przyszłości prezes PZPN zamiast zajmować się poszukiwaniem piłkarzy do reprezentacji poza granicami kraju, skupi się na poprawieniu systemu szkolenia tak, aby w przyszłości w kadrze nie trzeba było zatrudniać tłumacza.

Marek Dziadukiewicz / źródło: EuroSport.pl