Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zbigniew Ziobro przebywa w USA, co budzi wiele kontrowersji
- Wyjazd byłego ministra sprawiedliwości może negatywnie wpłynąć na relacje Polska-USA, ale także na PiS
- Dla Prawa i Sprawiedliwości sprawa Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego jest dużym problemem - powiedział dr Andrzej Anusz
Pobyt Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych wywołuje coraz więcej pytań nie tylko o kwestie prawne, ale również o polityczne konsekwencje jego decyzji. Prof. Ewa Marciniak, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego zwróciła uwagę, że sytuacja może wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie. Dr Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego dodał, że z tego powodu również sytuacja PiS-u może się zmienić.
- Jest to sprawa skomplikowana, bo nie da się prawnie uciec przed 26 zarzutami i w końcu trzeba będzie się z nimi zmierzyć. Pomijając kwestie odpowiedzialności i etycznych kategorii, w których można opisywać postawę byłego ministra sprawiedliwości, myślę, że warto zwrócić uwagę na nieco inne płaszczyzny - mówiła politolożka. Podkreśliła, że jeśli Zbigniew Ziobro wjechał do Stanów Zjednoczonych dzięki wizie dziennikarskiej, to nie będzie ona obowiązywać w nieskończoność. - Kiedy się skończy, minister będzie w permanentnej ucieczce? W permanentnym unikaniu odpowiedzialności? Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy jego obecność w USA jest wyłącznie prywatną sprawą, czy też wpływa w jakiś sposób na relacje polsko-amerykańskie - stwierdziła.
Prof. Ewa Marciniak podkreśliła, że nie ma pewności, czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych faktycznie uzyska odpowiedzi na zadane przez siebie pytania. Politolożka zaznaczyła również, że Donald Trump działa w sposób niezgodny z oczekiwaniami polskiego rządu i nie bierze pod uwagę tego, czy ktoś w Polsce jest o coś oskarżany. - To stawia pod znakiem zapytania symetrię relacji między władzami Polski a władzami USA – mówiła.
42:45 PR24_mp3 2026_05_13-18-33-34.mp3 Prof. Ewa Marciniak i dr Andrzej Anusz w "Debacie dnia"
"Wyjazd jest przyznaniem się, że ma się coś na sumieniu"
Dr Andrzej Anusz stwierdził, że polityk, który w trakcie swojej kariery zbudował sieć kontaktów mogących pomóc mu w razie problemów, nawet po zakończeniu działalności politycznej, jest negatywnie oceniany przez wyborców.
W przypadku Zbigniewa Ziobry doszło do tego jeszcze przed rozpoczęciem procesu sądowego, kiedy polityk wyjechał na Węgry. - Wyjazd jest przyznaniem się, że ma się coś na sumieniu, że ma się coś do ukrycia. Dla Prawa i Sprawiedliwości sprawa Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego jest dużym problemem - mówił gość Polskiego Radia.
Z tą opinią zgodziła się politolożka. - To trudna sprawa dla partii Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ poza jedną wypowiedzią Rafała Leśkiewicza, rzecznika prezydenta, nie spotkałam się z jednoznaczną obroną Zbigniewa Ziobry ze strony polityków PiS - powiedziała gościni Polskiego Radia 24.
Czytaj także:
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jarema Jamrożek
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk