Polskie Radio

Film "Ktoś całkiem obcy" w polskich kinach. Obraz otrzymał nagrodę na festiwalu w Berlinie

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2026 16:28
Film "Ktoś całkiem obcy” to trzymająca w napięciu, poruszająca historia o granicach, które jesteśmy gotowi przekroczyć, aby chronić najbliższych. W rolach głównych: Yasmine Al Massri, Omar Sy, Konstantinos Markoulakis. Produkcja ma swoja polską premierę 4 września. 
Kadr z filmu Ktoś bardziej obcy
Kadr z filmu "Ktoś bardziej obcy"Foto: mat.prasowe/Galapagos

Pełnometrażowy debiut reżyserski Brandta Andersena jest opowieścią o ludziach, których życie w jednej chwili przestaje być zwyczajne. O lekarce, która każdego dnia ratuje poszkodowanych w czasie wojny domowej, o ojcu gotowym zrobić wszystko dla swojej rodziny, o żołnierzu zmuszonym skonfrontować się z własnym sumieniem, o człowieku zarabiającym na cudzym nieszczęściu i o ratownikach, którzy każdego dnia podejmują dramatyczną walkę z czasem. Ich losy splatają się w wielowątkową historię, która przekracza granice państw, kultur i religii, przypominając o tym, że ludzkie doświadczenia są bardziej uniwersalne, niż mogłoby się wydawać.

Poruszający film o dramacie w czasach zagrożenia 

Choć film rozgrywa się na tle wojny w Syrii i związanego z nią kryzysu humanitarnego, nie jest politycznym manifestem ani próbą oceny światowych wydarzeń. To przede wszystkim poruszający dramat o ludziach w czasach zagrożenia, odpowiedzialności, utracie, nadziei i sile empatii. Reżyser nie pyta, po której stronie konfliktu stoją jego bohaterowie. Zadaje znacznie ważniejsze pytanie - kim są, zanim świat zacznie postrzegać ich wyłącznie przez pryzmat tragedii, która ich spotkała.

Siłą filmu jest również jego niezwykła autentyczność. Scenariusz wyrósł z wieloletnich doświadczeń reżysera Brandta Andersena, który od ponad dekady angażuje się w działalność humanitarną w Syrii, Turcji, Jordanii, Grecji i we Włoszech. Spotkania z lekarzami pracującymi w bombardowanych szpitalach, rodzinami mieszkającymi w obozach dla uchodźców oraz ratownikami niosącymi pomoc na Morzu Egejskim stały się inspiracją dla historii, która - choć fabularna - pozostaje głęboko zakorzeniona w rzeczywistości.

Film z nagrodą na Festiwalu Filmowym w Berlinie

To właśnie ta wiarygodność sprawiła, że "Ktoś całkiem obcy” został dostrzeżony przez międzynarodowe środowisko filmowe. Światowa premiera odbyła się podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie, gdzie film otrzymał prestiżową nagrodę Amnesty International Film Award dla produkcji poruszającej temat praw człowieka i budującej społeczną wrażliwość. Od tamtej pory obraz był prezentowany na ponad 50 festiwalach na całym świecie, zdobywając uznanie publiczności i krytyków.

Jednak największą siłą filmu pozostają emocje. Andersen świadomie wykorzystuje język kina gatunkowego - buduje napięcie, prowadzi kilka równoległych historii i stopniowo splatając losy bohaterów w jedną, przejmującą opowieść. Dzięki temu widz nie obserwuje wydarzeń z bezpiecznego dystansu. Towarzyszy bohaterom w ich wyborach, obawach i nadziejach, przeżywając z nimi każdą kolejną decyzję.

"Ktoś całkiem obcy” przypomina, że za każdym nagłówkiem prasowym kryje się człowiek. Ktoś, kto jeszcze wczoraj prowadził zwyczajne życie, miał rodzinę, pracę, plany i marzenia. Ktoś, kto w innych okolicznościach mógłby być naszym sąsiadem, współpracownikiem lub przyjacielem. To film o ludziach, których początkowo postrzegamy jako obcych, by z czasem odkryć, że ich historie są zaskakująco bliskie.