W Unii Europejskiej toczy się walka zwolenników i przeciwników ambitnych unijnych celów klimatycznych. Jedni chcą, aby na marcowym szczycie europejscy przywódcy potwierdzili, że Unia zobowiąże się do redukcji emisji CO2 o 40% do roku 2030, inni próbują za wszelką cenę do tego nie dopuścić. Polska, wspierana przez państwa z Europy Środkowo-Wschodniej, stara się odwlekać debatę Unii w tej sprawie możliwie jak najdłużej. Liczy na to, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego opadną emocje i temperatura debaty, a część państw złagodzi wtedy swoje stanowiska i nie będzie zdecydowanego poparcia dla ambitnych celów klimatycznych UE.