W Kijowie trwają starcia manifestantów z milicją, zginęło kilka osób, a wiele zostało rannych. Punktem zapalnym było dążenie opozycji do powrotu Ukrainy do konstytucji z roku 2004, czyli republiki parlamentarno-gabinetowej. Moskwa obwinia Unię Europejską, ale też USA, za rozwój wydarzeń na Ukrainie. UE jest krytykowana za to, że ideologicznie wspiera działania na Ukrainie, jednocześnie przymykając oczy na radykalne działania bojówek nacjonalistycznych. USA za wsparcie finansowe opozycji. Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton wydała jedynie oświadczenie wyrażające głębokie zaniepokojenie sytuacją na Ukrainie i wzywające do rozwiązania politycznego konfliktu. Nie ma mowy o sankcjach.
Rozmowa z dziennikarzami Pawłem Reszką i Janem Czuryłowiczem.