Przed wizytą kanclerz Niemiec w Polsce, niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" napisał, że premier Donald Tusk wykorzystuje kryzys na Ukrainie do przeforsowania zmian w unijnej polityce energetycznej i klimatycznej. Kwestie polityki energetycznej są w ogóle jednym z głównych przedmiotów debaty politycznej w Unii Europejskiej. Dziwne byłoby, gdyby podczas spotkania premiera Donalda Tuska z Angelą Merkel ten temat nie został poruszony. Polska i Niemcy mają w tym względzie rozbieżne interesy. Polska jest zainteresowana jak najłagodniejszą polityką ekologiczną i energetyczną Unii Europejskiej, ponieważ od tego zależy przyszłość polskiego przemysłu. Niemcy chcą natomiast wprowadzać jak najbardziej rygorystyczne przepisy unijne, ponieważ sami chcą eksportować ekologiczne technologie. Obecnie w debacie argumentem Polski stało się bezpieczeństwo, które - w kontekście sytuacji na Ukrainie - stało się dużo ważniejsze od ekologii, co nie bardzo podoba się Niemcom.