Unia Europejska nałożyła kolejne sankcje wizowe i finansowe na separatystów ze wschodniej Ukrainy, ale także na rosyjskich polityków. Na „czarnej liście” Unii jest już w sumie 48 rosyjskich polityków i ich popleczników. Takie sankcje wydają się nieskuteczne, nie robią bowiem wrażenia na władzach Rosji. Sankcje USA są skromne, ale przynajmniej uderzają w niektórych ludzi, związanych blisko z Władimirem Putinem. Unijne restrykcje dotyczą mniej ważnych osób, z wyjątkiem tyko kilku. Sankcje powodują jednak obniżanie ratingów firm i Rosji, jako państwa. Powodują także upadek rubla oraz zasadniczy zwrot na giełdzie rosyjskiej, czyli pogłębianie spadków. Nie wiadomo, jak będzie ze sprzedażą Ukrainie gazu w po wyższej cenie. W dłuższej perspektywie, sankcje mogą okazać się więc dokuczliwe.