Serbia i Rosja potwierdziły dotychczasowe ustalenia dotyczące budowy gazociągu South Stream i konieczność realizacji tego projektu. Wcześniej Bruksela zwróciła się do krajów Unii Europejskiej o zawieszenie prac nad tym gazociągiem. Serbia co prawda w Unii nie jest, ale rozpoczęła już negocjacje akcesyjne. Ten proces jest już dość zaawansowany. Od marca 2012 roku Serbia jest oficjalnym kandydatem, a w styczniu 2014 roku rozpoczęły się pierwsze spotkania międzyrządowe. Przed Serbią jest kilka lub nawet kilkanaście lat do wejścia w struktury Unii Europejskiej. Kontekst rosyjski może jednak Serbii utrudnić negocjacje. Serbia ma z Rosją liczne powiązania ekonomiczne. Poza tym, Rosja zaskarbia sobie sympatię Serbii, niezależnie od kontaktów gospodarczych. A Rosja ani z utratą Serbii ani też Czarnogóry, która jest już nieco bliżej Wspólnoty, nie będzie chciała się pogodzić.
Rozmowa z Wojciechem Stanisławskim, znawcą Bałkanów, dziennikarzem tygodnika "Plus Minus".