Bezrobocie we Francji jest rekordowo wysokie i cały czas rośnie. Francja w strefie euro jest drugą gospodarką, jeśli chodzi o potęgę i wpływy, dlatego dane o bezrobociu w tym kraju są niepokojące dla Eurolandu, a także dla Unii Europejskiej.
Francois Hollande zapowiadał, że do 2013 roku zatrzyma ten niepokojący trend, który trwa od roku 2008. Niestety, nie udało się to. Francuski prezydent chce przeznaczyć 50 mld euro na tworzenie miejsc pracy. Prezydencja włoska w Unii Europejskiej apeluje także, aby zająć się sprawami bezrobocia i szukaniem miejsc pracy w całej Wspólnocie.
Hollande ma problem nie tylko z bezrobociem w kraju, ale także z własną popularnością, która jest najniższa w historii Republiki Francuskiej, wynosząca tylko 18%. Dla porównania, wynik popularności jego poprzednika Nicolasa Sarkozy’ego w końcowym okresie prezydentury to 32%. W wyborach do Parlamentu Europejskiego partia Hollanda także poniosła klęskę. Obecny prezydent chce wykorzystać do celów politycznych obecną aferę, dotyczącą właśnie Sarkozy’ego.