Francuski bank BNP Paribas złamał sankcje nałożone na transakcje z Iranem, Sudanem oraz Kubą w latach 2004-2012. Były to sankcje USA, ale Unia Europejska też nałożyła swoje ograniczenia. Egzekucją zajęli się jednak Amerykanie, nakładając na bank karę w wysokości prawie 9 mld dolarów. Rząd Francji starał się złagodzić karę, ale nie przyniosło to efektu. Również komisarz Unii Europejskiej ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier interweniował w tej sprawie, ale też bez skutku.
Unia Europejska nie reagowała na te transakcje, ponieważ są one legalne we Francji i w Europie. Amerykanie zresztą do 2008 roku dopuszczali wyjątek na handlowanie z Iranem, gdy nielegalne pieniądze trafiały do podmiotów amerykańskich.
Ta sytuacja zapewne wpłynie na negocjacje pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi w sprawie umowy o wolnym handlu, w której banki odgrywają kluczową rolę.
Rozmowa z radcą prawnym Piotrem Bodył-Szymalą z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu.