Unia Europejska dyskutuje na temat nowych sankcji wobec Rosji. Przeciwnikami tych sankcji są premierzy Słowacji i Czech, Węgier oraz Cypru. Cypr jest w dużym stopniu uzależniony od finansów płynących z Rosji. Natomiast pozostałe kraje uważają, że polityka sankcji niewiele pomaga w opanowaniu kryzysu ukraińsko-rosyjskiego. Sprzeciw wobec sankcji jest też spowodowany względami ekonomicznymi. Czechy mają bardzo dobre relacje handlowe z Federacją Rosyjską, których Praga nie chce stracić. Natomiast Węgry uzależniają się od rosyjskiej energetyki jądrowej. Słowacja jest uzależniona niemal w 100% od dostaw rosyjskiego gazu. Zdaniem Roberta Fico, sankcje będą szkodzić interesom Słowacji. Słowacki premier zagroził, że jeśli Unia Europejska je zaostrzy, wówczas zgłosi sprzeciw. Brak jedności wewnątrz Unii Europejskiej może spowodować, że Rosja będzie mogła nadal narzucać swoje reguły gry.