Mogą być kłopoty z podróżowaniem samolotami portugalskich linii lotniczych TAP między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem. W dniach 27-30 grudnia zapowiadany jest strajk generalny związków zawodowych działających w spółce. Pracownicy sprzeciwiają się w ten sposób planom rychłej prywatyzacji firmy. Do sprzedaży państwowego giganta Portugalia zobowiązała się m.in. wobec Brukseli. Już od ponad dekady kolejne rządy próbują sprywatyzować TAP, bo rozumieją, że jest to najlepszy sposób na zabezpieczenie interesów spółki oraz państwa. Prywatyzacja ta jest także elementem porozumienia, które zostało podpisane między Portugalią a Komisją Europejską i pozostałymi instytucjami wchodzącymi w skład Trojki, czyli MFW i EBC. Warunkiem rozwoju TAP jest dopływ gotówki, a – zgodnie z przepisami Unii Europejskiej – rząd nie może oferować spółce publicznej pomocy.