Rosyjska waluta traci szybko na wartości. „Czarny wtorek” był dniem, gdy rubel upadł najniżej w historii tej waluty i wyznaczył kolejną czarną datę w historii ekonomii światowej w ciągu ostatnich 100 lat. Gospodarka Rosji znalazła się w poważnych tarapatach. Czy jest to efekt ekonomicznych sankcji Zachodu? Zdania w Unii Europejskiej są podzielone. Niektórzy twierdzą, że to nie od unijnych sankcji rosyjska gospodarka jest w tak fatalnym stanie, a z powodu spadających cen ropy naftowej. Inni uważają, że te problemy wzmocnią efekt nałożonych na Rosję sankcji, co powinno pomóc w poszukiwaniu rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Jednak część krajów unijnych obawia się, że problemy rosyjskiej gospodarki będą mieć poważne konsekwencje także dla nich, dlatego w przyszłym roku będą domagać się złagodzenia sankcji wobec Rosji. Wymownym w tej sytuacji staje się fakt, że na rozpoczynającym się w czwartek szczycie Unii Europejskiej na margines zepchnięto temat Ukrainy.
Rozmowa z korespondentką Polskiego Radia w Brukseli Beatą Płomecką, Bartoszem Cichockim, publicystą i ekspertem do spraw wschodnich oraz z Pawłem Reszką z Tygodnika Powszechnego, byłym korespondentem w Moskwie.