Ukraina straciła strategiczne miasto na wschodzie – Debalcewe. Unia Europejska grozi podjęciem kolejnych działań wobec separatystów, jeśli walki na Ukrainie nie ustaną i mówi o wyraźnym naruszeniu zawieszenia broni. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini wzywa separatystów i Rosję do powstrzymania się od dalszych walk i do przestrzegania rozejmu. Według niej, rosyjskie wsparcie dla separatystów to pogwałcenie ustaleń z Mińska. Niemcy twierdzą, że umowa z Mińska jest naruszona, ale nie martwa. Przed Unią Europejską jest prawdopodobnie jeszcze nie jedna rozmowa „ostatniej szansy” z Rosją. Według ekspertów, negocjacje z Władimirem Putinem, póki jego wojska są w ofensywie, nie mają żadnego sensu, a jedynym argumentem jest argument militarny. Obecnie jest sytuacja, w której dowodzeni z Rosji separatyści zajmują kolejne terytoria Ukrainy, a Unia Europejska zajmuje kolejne stanowiska w tej sprawie.
Według Jurija Felsztinskiego, Ukraina nie ma armii z prawdziwego zdarzenia i sama nie jest w stanie wygrać konfliktu z Rosją. Potrzebna jest jej do tego pomoc Zachodu. A Zachód nie powinien bać się Rosji, bo nie jest ona tak silna, jak się wydaje.
Rozmowa z Andrzejem Walentkiem, publicystą i znawcą spraw wojskowych, Michałem Broniatowskim, redaktorem naczelnym miesięcznika "Forbes" i współzałożycielem ukraińskiej "Espresso TV” oraz rozmowa Michała Strzałkowskiego z rosyjskim publicystą i pisarzem Jurijem Felsztinskim.