Ministrowie finansów strefy euro obradują w Brukseli o ewentualnej pomocy finansowej dla Grecji. Rząd grecki początkowo nie chciał się zgodzić na dalsze oszczędności i program cięć, co było warunkiem otrzymania dalszej pomocy, jednak częściowo ustąpił pod wpływem Niemiec. Przed spotkaniem ministrów strefy euro doszło do spotkania niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeuble z ministrem finansów Grecji Yanisem Varoufakisem i szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagard, które pokazało kto tak naprawdę decyduje w Unii Europejskiej. Niemcom chodzi również o to, aby nie tworzyć precedensu i nie dać możliwości podobnego postępowania innym krajom, jak chociażby Hiszpanii, która także musi oszczędzać, a gdzie – podobnie jak w Grecji – do głosu zaczynają dochodzić partie populistyczne. Główna karta przetargowa Grecji, czyli strach przed jej wyjściem ze strefy euro, okazała się nieskuteczna. Grecki premier Aleksis Tsipras przekonał się, że jeśli dojdzie do wyjścia Grecji ze strefy euro, wówczas jego kraj zbankrutuje, a on straci władzę.
Rozmowa z Jędrzejem Bieleckim z „Rzeczpospolitej”.