Według litewskiego europosła, to co łączy wszystkich deputowanych do Parlamentu Europejskiego to zatroskanie i ubolewanie z powodu sytuacji na Ukrainie, a zwłaszcza na wschodzie kraju. Waldemar Tomaszewski twierdzi, że sankcje Unii Europejskiej wobec Rosji nie są skutecznym narzędziem zażegnania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, ponieważ uderzają w obie strony. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej najbardziej ucierpiały na akcji odwetowej Rosji, czyli na rosyjskim embargu. Jeśli chodzi o aneksję Krymu, a potem wejście Rosjan do Donbasu, to było to następstwem uznania przez Wspólnotę zmian terytorialnych w Kosowie w 2008 roku. Stworzyło to precedens dla innych.
Część Polaków na Litwie zarzuca liderom Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, że nie chcą oni zająć jednoznacznego stanowiska wobec kryzysu ukraińskiego. Ich polityka jest prorosyjska i krytykująca przemiany, które tworzą się na Ukrainie. Jest to działanie przeciwne polskiej, litewskiej, ale też europejskiej racji stanu. Zmiana tego stanu może stać się możliwa, kiedy Polska oraz Unia Europejska zdecydują się na wsparcie istniejących, a także stworzenie nowych kanałów informacyjnych docierających do polskiej mniejszości na Litwie. Do tej pory duża część Polaków z Litwy opiera swoją wiedzę o świecie na informacjach przekazywanych tylko przez media rosyjskie.
Rozmowa z europosłem Waldemarem Tomaszewskim, liderem Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.