W Burundi, państwie w Afryce Wschodniej, po interwencji armii jeden z generałów ogłosił obalenie prezydenta tego kraju Pierre'a Nkurunzizę za to, że wbrew konstytucji zabiegał on o trzecią kadencję prezydencką. Wcześniej USA i Unia Europejska skrytykowały Nkurunzizę za zamiar ponownego kandydowania, a Unia Europejska wstrzymała pomoc dla Burundi. Po zakończonej 10 lat temu wojnie domowej między Hutu i Tutsi, nie udaje się zaprowadzić pokoju w tym kraju, mimo wysiłków Europejczyków. Udało się to w sąsiedniej Rwandzie, w której panuje obecnie spokój i rozwija się gospodarka. Afryka Wschodnia jest jednym z zagranicznych priorytetów Unii Europejskiej. Wstrzymanie pomocy dla Burundi było krokiem symbolicznym, natomiast zabiegi dyplomatyczne Wspólnoty mają na celu doprowadzenie do zgody i porozumienia w tym kraju.
Rozmowa z Andrzejem Łupiną, wieloletnim ambasadorem RP w krajach afrykańskich.