W Rydze drugi dzień trwa szczyt Partnerstwa Wschodniego. Unia Europejska jest ostrożna w składaniu deklaracji krajom zza wschodniej granicy. Wspólnota nie chce żadnych daleko idących obietnic i nie będzie oficjalnego uznania dążenia krajów Partnerstwa Wschodniego do członkostwa w UE. Nie chcą tego duże kraje Europy Zachodniej. Niemiecka kanclerz Angela Merkel mówi, że „Partnerstwo Wschodnie nie jest instrumentem rozszerzania Unii Europejskiej, ale zbliżania do Unii”. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker twierdzi natomiast, że „Oni nie są gotowi i my nie jesteśmy gotowi, proces trwa”.
Zdecydowano, że w deklaracji końcowej ze szczytu znajdzie się zapis mówiący o uznaniu europejskich aspiracji krajów zza wschodniej granicy. To powtórzenie dotychczasowych zapisów z wcześniejszych unijnych dokumentów. Na szczycie w Rydze nie padną też żadne daty dotyczące zniesienia wiz dla Ukraińców i Gruzinów, wbrew oczekiwaniom władz w Kijowie i Tbilisi.