Wydarzenia w Grecji są głośno komentowane w krajach Unii Europejskiej. Między innymi podzieliły hiszpańską scenę polityczną. Prawicowa, rządząca Partia Ludowa wierzy, że w referendum, które ma się odbyć 5 lipca, Grecy zagłosują na „tak”, czyli zaakceptują ofertę pomocy Brukseli. Lewica natomiast popiera rząd Aleksisa Tsiprasa i wierzy, że sprzeciwienie się wymaganiom państw strefy euro wpłynie na poprawę demokracji w Unii Europejskiej. Hiszpania - po przeprowadzeniu na żądanie Brukseli reformy systemu bankowego – jest coraz silniejsza. Według prognoz Komisji Europejskiej, tegoroczny wzrost gospodarczy w Hiszpanii ma być najwyższy wśród krajów strefy euro. Obawy Hiszpanów budzi jednak wpływ sytuacji w Grecji na rynki finansowe. Organizacje pozarządowe i politycy uważają, że wyjście Grecji ze strefy euro byłoby złe dla niej samej i całej Unii Europejskiej.