Czechy mogą stracić nawet 105 mld koron, czyli ponad 16 mld złotych z dotacji Unii Europejskiej. Okazuje się, że Czechy są na samym końcu wśród krajów członkowskich Wspólnoty, jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy unijnych. Premier Bohuslav Sobotka odpowiedzialnością za to obarcza poprzedni rząd i zapewnia, że zrobi wszystko, aby pieniądze jednak się nie zmarnowały. Konieczne jest przede wszystkim zmniejszenie biurokracji i uproszczenie procedur. Rząd zwraca uwagę, że podejmowane są już konkretne działania, mające na celu przyspieszenie wykorzystania funduszy europejskich.