Premier Grecji Aleksis Tspiras podał się do dymisji, co prawdopodobnie oznacza wybory parlamentarne w tym kraju jesienią. Według eksperta, Tsipras ogłasza przyspieszone wybory, żeby je wygrać, płynąc na fali swojej popularności w kraju. Z drugiej strony, premier nie ma innego wyjścia po tym, jak jego partia Syriza zbuntowała się wobec porozumienia z Unią Europejską i wierzycielami. Ze stworzeniem nowego rządu może być jednak problem, co oznaczać będzie długi kryzys polityczny, który uniemożliwi reformowanie kraju i wywiązywanie się z zobowiązań wobec Unii Europejskiej. Może się zdarzyć, że kraj przestanie być rządzony z Aten, a zacznie być rządzony z Brukseli albo z Berlina.
Rozmowa z Rigelsem Halilim z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu im. M. Kopernika w Toruniu.