W Unii Europejskiej trwa dyskusja o przyjmowaniu uchodźców. Pierwsi imigranci zaczną wkrótce napływać także do Wielkiej Brytanii. Konserwatywny rząd Davida Camerona odpowiada na kryzys na Morzu Śródziemnym, ale nie wszystkim Brytyjczykom ta odpowiedź się podoba. Minister Rozwoju Międzynarodowego mówi o przesiedleniu około 20 tysięcy uchodźców bezpośrednio z regionów zagrożonych. Wielka Brytania zapewniała dotychczas pomoc humanitarną w Syrii, dzięki czemu do Unii Europejskiej przybyło kilka tysięcy uchodźców mniej. Pomoc W. Brytanii wygląda więc nieco inaczej niż pomoc Niemiec czy Szwecji. Według unijnego prawa, Londyn nie musi uczestniczyć w systemie kwot, forsowanym przez Berlin czy Paryż. Pojawiają się jednak opinie, że Londyn – po nasileniu się kryzysu migracyjnego – powinien działać na równi z innymi krajami UE.