Największe frakcje polityczne w Parlamencie Europejskim są zdecydowanie przeciwne budowie drugiej nitki i podwojenia przepustowości gazociągu Nord Stream pomiędzy Rosją a Niemcami. Parlamentarzyści zdali sobie sprawę z tego, że za porozumieniem w sprawie Nord Stream II stoi układ polityczny, a nie czysto biznesowy. Ta sprawa ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Dotyczy również unijnej solidarności, której głównie Niemcy domagają się w sprawie imigrantów, a nie ma mówią o niej odnośnie gazociągu, który po raz kolejny ma łączyć Niemcy z Rosją, omijając Polskę i kraje bałtyckie, a także zmieniając układ sił politycznych i energetycznych na mapie Europy. Sprawę gazociągu sama kanclerz Niemiec Angela Merkel traktuje jako czysty biznes.