Stosunki Unii Europejskiej z Izraelem uległy pogorszeniu po tym, jak UE zażądała oznaczania przez Izrael produktów, które zostały wyprodukowane na terytoriach okupowanych, czyli na terytoriach, których Wspólnota nie uznaje jako izraelskie, a jako palestyńskie. Problem nie dotyczy samego etykietowania, a tkwi głębiej. To co się dzieje między UE a Izraelem to powolne zamrażanie wzajemnych relacji. Izrael zarzuca Unii Europejskiej, że staje się organizacją propalestyńską, proarabską i promuje interesy strony palestyńskiej. Tym samym UE traci wiarygodność jako partner w rozmowach pokojowych na Bliskim Wschodzie. Izrael natomiast traci sojuszników przede wszystkim w państwach, które mają interes w tym, aby utrzymywać dobre relacje z państwami arabskimi, jak Niemcy czy Francja. Ta izolacja Izraela będzie się pogłębiała, dopóki nie dojdzie do zmiany władzy w tym kraju.
Rozmowa z Agnieszką Bryc z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.