W Rzymie przebywa szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. Powodem podróży jest konferencja poświęcona sytuacji w Basenie Morza Śródziemnego, ale także próba przywrócenia Rosji do głównego nurtu światowej polityki. To ostatnie umożliwiłoby na przykład zniesienie sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską. Czy jest to możliwe? Z jednej strony grono unijnych państw, które krytykują sensowność sankcji, rośnie. Z drugiej strony Rosjanie wykazują „cierpliwość” wobec tego, co się dzieje na Ukrainie, czyli nie eskalują sytuacji w tym kraju. Jeśli taka sytuacja utrzymałaby się, to za pół roku decyzja o przedłużeniu sankcji będzie dla Wspólnoty jeszcze trudniejsza. Sankcje są czynnikiem komplikującym Rosji nie tylko sytuację gospodarczą (oprócz niskiej ceny ropy), ale także pole manewru politycznego w wymiarze geopolitycznym. Rosjanie starają się być użyteczni dla Unii Europejskiej np. w Syrii, jednak nie spowodowało to poważniejszego zwrotu ze strony Wspólnoty. Nie doszło do zbudowania koalicji do walki z Państwem Islamskim, co pozwoliłoby zapomnieć o wszystkich bieżących problemach, które dzielą w relacjach bilateralnych Rosję i Unię Europejską.
Rozmowa z Szymonem Kardasiem z Ośrodka Studiów Wschodnich.