Klęską Frontu Narodowego zakończyła się druga tura wyborów regionalnych we Francji. W siedmiu regionach zwyciężyli Republikanie Nicolasa Sarkozy'ego, a w pięciu rządząca Partia Socjalistyczna Francoisa Hollande’a. Mimo niepowodzenia w wyborach, skrajnie prawicowemu Frontowi Narodowemu przybyło wyborców, co jego liderka Marine Le Pen uważa za duży sukces. Unia Europejska obserwuje to co dzieje się we Francji, po wyborach odetchnęła z ulgą. Wybory regionalne są uważane za barometr nastrojów przed francuskimi wyborami prezydenckimi, dlatego budzą duże emocje w instytucjach unijnych. Wybory mają się odbyć w 2017 roku, ale jeszcze sporo może się zmienić. Na razie jest dwóch kandydatów - Nicolas Sarkozy i Francois Hollande. Niebezpieczeństwo ze strony skrajnej prawicy jednak nie znikło, czego obawia się Unia Europejska.
Rozmowa z Grzegorzem Dobieckim z Polsat News.