Brytyjski premier David Cameron usilnie zabiega o to, aby jego kraj pozostał w Unii Europejskiej. W tym celu odbył tournée po unijnych stolicach i przekonywał do reform Wspólnoty. Teraz David Cameron po raz kolejny przekonuje się, że w sprawie UE nie zawsze może liczyć na poparcie swoich partyjnych kolegów. Posłowie prawego skrzydła Partii Konserwatywnej mówią o swej niechęci do Brukseli coraz głośniej. Sceptycy twierdzą, że Cameron nie ma szans na osiągnięcie poważnej reformy Unii Europejskiej. Z sondażu wynika, że 20 procent posłów konserwatywnych powie Brexit-owi „tak”. Reszta uzależnia swoje stanowisko od końcowego wyniku negocjacji z krajami Wspólnoty.