Na granicy grecko-macedońskiej doszło do zamieszek. Tłum imigrantów próbował staranować ogrodzenie postawione przez Macedonię; doszło do starć z policją. Tysiące osób, głównie Syryjczyków i Afgańczyków, koczuje na przejściu granicznym w Grecji, próbując przedostać się do krajów Unii Europejskiej, w których sytuacja ekonomiczna jest lepsza niż w Grecji. Biedne państwa bałkańskie, jak Serbia czy Macedonia, bronią się przed najazdem imigrantów, bojąc się ogromnych kosztów. Tymczasem niemiecka kanclerz Angela Merkel nadal trzyma się swojej polityki twierdząc, że państwa Wspólnoty powinny otworzyć się na uchodźców. Jednak kolejne kraje zamykają przed nimi swoje granice. Brak też jakiejkolwiek współpracy między unijnymi krajami. Nic nie wyszło nawet z uzgodnień w sprawie relokacji przybyłych już uchodźców; od końca września ze 160 tysięcy zostało relokowanych zaledwie kilkuset.
Rozmowa z Adamem Balcerem z think-tanku WISE-Europa.