Temat imigracji zdominował uwagę Unii Europejskiej, natomiast przysłonił sytuację na Białorusi. Tymczasem sąd w Mińsku wymierzył wysokie grzywny opozycjonistom i niezależnym działaczom, uczestnikom demonstracji solidarności z drobnymi białoruskimi przedsiębiorcami. To pokazuje, że prezydent Aleksander Łukaszenka się nie zmienia i prawdopodobnie nigdy nie będzie demokratą. Nie pomogło zniesienie sankcji przez Unię Europejską i dany kredyt zaufania. Jednak sytuacja gospodarcza Białorusi jest na tyle zła, że prezydent Łukaszenka szuka pieniędzy zarówno u Rosjan jak też na Zachodzie. Rosja sama przeżywa kryzys, pozostał więc Zachód. Według białoruskiego komentatora, w Unii Europejskiej co jakiś czas zmienia się armia urzędników i przychodzą następni, którzy naiwnie wierzą, że Aleksander Łukaszenka się poprawi.