W atakach terrorystycznych w Brukseli zginęło 31 osób, 270 zostało rannych. Cała Europa zadaje sobie pytanie: czy tej tragedii można było uniknąć? Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zarzuca państwom Unii Europejskiej niedbałość i nie stosowanie się do wytycznych, dotyczących zasad bezpieczeństwa. Eksperci wskazują na obnażenie słabości strukturalnych Belgii, niewydolność tamtejszych służb specjalnych, jak też policji. Zamachów w Brukseli, a także w Paryżu w listopadzie zeszłego roku, można było uniknąć, ponieważ wszyscy terroryści, którzy brali w nich udział byli znani policji. Ponadto, od wielu miesięcy ostrzegano, że brukselskie lotnisko nie jest dostatecznie dobrze chronione. Krajom Unii Europejskiej potrzebne jest działanie proaktywne, czyli wykrywanie i neutralizowanie osób podejrzanych o działalność terrorystyczną. Winą za wydarzenia w Brukseli obarcza się również polityków, którzy ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys migracyjny, który dotknął Unię Europejską. Zwiększająca się liczba muzułmanów, przy braku integracji z europejskim społeczeństwem, powoduje duże zagrożenie. Rodzą się bardzo radykalne formy islamu i następuje powrót do korzeni i dążenie do stworzenia Państwa Islamskiego.
Rozmowa z dr Łukaszem Kisterem, ekspertem ds. bezpieczeństwa oraz z Beatą Płomecką, korespondentką Polskiego Radia w Brukseli i dr Elżbietą Kuźmą, specjalistką ds. migracji z Wolnego Uniwersytetu w Brukseli.