Po zamachach w Brukseli i Paryżu, Brytyjczycy zadają sobie pytanie: czy bezpieczniej jest w Unii Europejskiej czy poza nią? Aspekt bezpieczeństwa stał się ostatnio w dyskusjach pierwszoplanowy. Szczególnie, że wciąż nie ustają groźby ze strony Państwa Islamskiego. Brytyjczycy wiedzą, że są na celowniku i zagrożenie jest bardzo realne. Złudzeń nie pozostawia im także premier David Cameron mówiąc, że od dłuższego czasu poziom alarmu antyterrorystycznego w Wielkiej Brytanii jest bardzo wysoki. Eurosceptyczna część społeczeństwa jest zdania, że kraj powinien się odciąć od problemów z zewnątrz, a Brexit poprawiłby bezpieczeństwo kraju. Zwolennicy Unii Europejskiej twierdzą, że teraz właśnie potrzebna jest większa współpraca, m.in. w celu poprawy bezpieczeństwa na unijnych granicach. Brexit-owa debata obejmuje coraz więcej aspektów. Obecnie jest nieco ciszej o imigracji zarobkowej, a na pierwszy plan wysuwa się bezpieczeństwo.