W Hiszpanii znowu rozpoczęła się kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 26 czerwca. Po grudniowych wyborach nie udało się utworzyć rządu, dlatego Hiszpanie podejmą kolejną próbę. Jeśli sprawdzą się przewidywania, to - podobnie jak w grudniu - wybory wygra Partia Ludowa Mariano Rajoya, ale nie zdobędzie większości miejsc w parlamencie. Drugą siłą miałby być sojusz Podemos i Zjednoczonej Lewicy, trzecią – socjaliści, a czwartą nowa i ambitna partia Ciudadanos – Obywatele. Przyczyn tego, że partie nie mogą się porozumieć, eksperci upatrują w samej chęci całkowitego rządzenia, ale także w nastrojach towarzyszących sytuacji w Unii Europejskiej. Po raz kolejny Hiszpanie wydadzą pieniądze na kampanię i wybory, po czym UE znowu może zażądać zaciskania pasa przez hiszpańskich obywateli.
Rozmowa z Ewą Wysocką, korespondentką Polskiego Radia w Hiszpanii.