Prawdopodobnie jesienią dojdzie do powtórki drugiej tury wyborów prezydenckich w Austrii. W drugiej turze wyborów przeprowadzonych w maju stwierdzono wiele przypadków naruszenia procedury liczenia głosów. W wyborach zwyciężył wtedy Alexander Van der Bellen związany z partią Zielonych. Prawicowa Austriacka Partia Wolności (FPOe), której kandydat Norbert Hofer przegrał niewielką liczbą głosów, zaskarżyła wynik. Lewicowy Van der Bellen prowadzi politykę otwartości i tolerancji, natomiast skrajnie prawicowy i populistyczny Hofer głosi hasła ksenofobiczne i nacjonalistyczne, wyrażając niechęć wobec uchodźców, a tym samym Unii Europejskiej. Rosnący radykalizm i eurosceptycyzm austriackich wyborców może rzutować na dalsze losy Unii Europejskiej. Ewentualne zwycięstwo skrajnego populisty, pierwszego na tak wysokim stanowisku w Unii Europejskiej, wpisywałoby się w obecną sytuację związaną z Brexitem i wzmocniłoby francuski skrajnie prawicowy Front Narodowy.
Rozmowa z Piotrem Jendroszczykiem z dziennika „Rzeczpospolita”, wieloletnim korespondentem w krajach niemieckojęzycznych.