Nigel Farage zrezygnował z przywództwa w eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). Polityk był jedną z twarzy kampanii na rzecz Brexitu. Jak twierdzi, po tym, jak Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z Unii Europejskiej, trudno by mu było osiągnąć coś więcej. UKIP nie jest partią rządzącą ani mogąca aspirować do rządzenia, jej głównym celem było doprowadzenie do wyjścia kraju ze Wspólnoty. Zanim to nastąpi, partia chce dopilnować, aby w warunkach rozwodu nie było zbyt wielu ustępstw wobec Brukseli. Zmiany zaszły także w głównych partiach na scenie politycznej Wielkiej Brytanii, w Partii Pracy i Partii Konserwatywnej. Największym przegranym jest premier David Cameron, zwolennik pozostania kraju w strukturach unijnych, który po przegranej podał się do dymisji. Za faworytów w wyścigu o fotel premiera uchodzą: zdeklarowany zwolennik Brexitu i były burmistrz Londynu Boris Johnson oraz szefowa MSW Theresa May. Kandydatem Partii Konserwatywnej na szefa rządu jest obecny minister sprawiedliwości Michael Gove, który opowiadał się za Brexitem. Według niego, w tym roku nie dojdzie do uruchomienia artykułu 50 traktatu Unii Europejskiej, rozpoczynającego proces wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.
Rozmowa z dr Przemysławem Biskupem z Grupy Britannia na Uniwersytecie Warszawskim.