Stosunki Turcji z Unią Europejską są dość burzliwe. Od lat 60 tych zeszłego wieku Turcja negocjuje swoje członkostwo w europejskich strukturach, to się do nich zbliżając to oddalając. Turcja jako państwo położone na wpół w Europie, a na wpół w Azji sięga i do europejskich, i do azjatyckich wartości. Jesienią ubiegłego roku wiele wskazywało na to, że wraz deklaracją ze strony Turcji o pomocy w rozwiązaniu kryzysu imigracyjnego, jej droga do integracji Europejskiej, a wcześniej do zniesienia wiz do Unii jest znacznie krótsza. Jednak nieudany zamach stanu sprzed kilkunastu dni radykalnie zmienił sytuację. Nawet Niemcy, które obiecywały dużą pomoc w negocjacjach akcesyjnych powiedziały już po próbie puczu, że otwarcie kolejnego rozdziału negocjacji nie jest teraz możliwe. Największy sprzeciw budzi nieprzestrzeganie praw człowieka. Po próbie zamachu liczby aresztowanych idą w dziesiątki tysięcy. Do więzień trafiają nauczyciele, wykładowcy akademiccy, dziennikarze i zwykli obywatele.