Pełniący funkcję premiera Hiszpanii Mariano Rajoy pracuje nad powstaniem nowego rządu i nad kształtem przyszłorocznego budżetu kraju. Projekt budżetu musi trafić już we wrześniu do Brukseli. Unijni eksperci liczą, że konieczność przyjęcia budżetu i zobowiązania dotyczące obniżenia deficytu budżetowego zmuszą hiszpańskich polityków do stworzenia koalicji i zakończenia trwającego od stycznia politycznego impasu. Niedotrzymanie wymagań Komisji Europejskiej związane z przyszłorocznym budżetem może kosztować Hiszpanię nawet 5 mld euro kary i wstrzymanie ponad miliarda euro z puli funduszy Unii Europejskiej. Poza tym, Hiszpania chciałaby po Brexicie ściągnąć do siebie firmy i koncerny, które obecnie mają siedziby w Londynie. Jednak powinni z nimi negocjować reprezentanci rządu.