Po zamachach terrorystycznych w Paryżu Francuzi twierdzili, że nie dadzą się złamać i będą żyć tak samo. Po kolejnych zamachach, także w innych krajach Unii Europejskiej, w obawie o bezpieczeństwo uczestników Francja odwołuje jednak kolejne masowe imprezy. Między innymi jeden z największych i najbardziej znanych w Europie pchlich targów, który miał się odbyć w Lille 3 i 4 września, a na którym miało być około 2 milionów gości. Prefekt Lille powiedział, że "Przychodzą czasy, w których mimo naszych pasji i przekonań, musimy powiedzieć stop". Czy Unia Europejska da się zastraszyć dżihadystom? Jak odróżnić rasizm od dbanie o bezpieczeństwo obywateli.