Od pewnego czasu odczuwalna jest odwilż w relacjach Mińska z Brukselą. Unia Europejska zniosła w tym roku sankcje na Białoruś, gdy władze tego kraju zwolniły więźniów politycznych. Wielu europejskich polityków odwiedziło Białoruś. Do pozytywnych odpowiedzi na oczekiwania Brukseli białoruskie władze motywuje zła sytuacja w gospodarce. Krajowi są potrzebne kredyty z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a także wsparcie modernizacyjne z krajów członkowskich Unii Europejskiej. Białoruś ma także obawy przed rosyjskimi planami odbudowy Związku Radzieckiego, dlatego potrzebuje przeciwwagi w postaci lepszych relacji ze Wspólnotą. Te relacje nie mogą być jednak zbyt bliskie, bo mogłyby to prowokować gniew i dyscyplinującą reakcję Moskwy. Poza tym, nie więcej niż 30 procent społeczeństwa Białorusi opowiada się za transformacją kraju na wzór krajów unijnych.