Gruzja podpisała z Unią Europejską umowę stowarzyszeniową w 2014 roku, podobnie jak Mołdawia. Od tego czasu w Gruzji dało się obserwować wielkie oczekiwanie na zniesienie wiz do krajów Unii Europejskiej, potem powolne przechodzenie od hurraoptymizmu w relacjach z UE do stonowanego realizmu. W sprawie wiz Komisja Europejska wydała pozytywną rekomendację pod koniec 2015 roku, lecz wiz dotychczas nie zniesiono. Komisarz UE ds. polityki sąsiedztwa Johannes Hahn podczas niedawnej wizyty w Tbilisi obiecywał, że cały proces zakończy się w październiku. Bruksela zapowiada, że nastąpi to na początku 2017 roku. Tymczasem Mołdawianie jeżdżą do UE bez wiz już ponad dwa lata. Gruzini czują się zawiedzeni, choć ich prounijny stosunek się nie zmienia.
Rozmowa z Tamazem Gunianidze, publicystą i jednym z założycieli i dyrektorów niezależnej telewizji Rioni.