W Bratysławie odbył się nieformalny szczyt Unii Europejskiej. Jednak wciąż nie ma odpowiedzi na wiele pytań. Szczyt pokazał, że problemy w przyszłości będą rozwiązywane w gronie 27 krajów. Na razie wybrano dyskusję na tematy najmniej kontrowersyjne czyli kwestie bezpieczeństwa w Unii Europejskiej. Ale w najbliższych miesiącach unijne kraje będą już musiały zdecydować o konkretach, na przykład w walce z kryzysem migracyjnym. Już widać, że ton dyskusji się zmienia, inaczej mówią szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, już nie naciskają na obowiązkowe przyjmowanie uchodźców. Powtarzają słowa które od dawna wypowiadali przywódcy Grupy Wyszehradzkiej i szef Rady Europejskiej Donald Tusk, że najpierw jest potrzebna skuteczna ochrona granic zewnętrznych Unii, a potem można rozmawiać o przyjmowaniu uchodźców i to w systemie dobrowolnym. W tej chwili nie ma porozumienia w sprawie elastycznej solidarności w Unii Europejskiej, ale rozmowy w tym kierunku będą kontynuowane. Negatywne nastawienie obywateli Unii do uchodźców i problem migracyjny jest także efektem poczucia obywateli narzucania im odgórnie pewnych decyzji. Może to być błąd w przekazywaniu informacji przez polityków, którzy wiele rzeczy przekazują jako narzucone przez Unię, broniąc się w ten sposób przed przekazywaniem niewygodnych ich zdaniem informacji i decyzji. Gośćmi Europejskiego Klubu Trójki byli: Karolina Borońska-Hryniewiecka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Aleksander Fuksiewicz z Instytutu Spraw Publicznych.