Szef Komisji Europejskiej podczas przemówienia o stanie Unii Europejskiej odniósł się do sytuacji Polaków na Wyspach. "Europejczycy nie mogą zaakceptować, by polscy pracownicy byli napastowani, bici, a nawet mordowani na ulicach Essex" - powiedział w Parlamencie Europejskim Jean-Claude Juncker. Szef KE przedstawił swoją wizję dotyczącą przyszłości UE dwa dni przed nieformalnym szczytem przywódców 27 krajów w Bratysławie, bez Wielkiej Brytanii. Zapowiedział m.in. reformy ws. delegowania pracowników w UE, które uderzą głównie w Polaków. Jean-Claude Juncker mówił także o projekcie wspólnej unijnej armii, który popierany jest przez coraz więcej krajów członkowskich.